6 lutego 2012

Muffiny serowo-bekonowe


To wcale nie prawda, że w Szwecji jada się tylko krewetki i śledzie - ostatnio panuje też (jak i wszędzie) moda na muffiny o różnych smakach i konfiguracjach. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie wybrała przepisu odpowiednio pobudzającego kubki smakowe każdego szanującego się MIĘSOŻERCY.




Muffiny serowo-bekonowe
 
Przepis wygrzebałam ze szwedzkiej książki traktującej o muffinach i lekko go zmodyfikowałam.
Wystarcza na ok. 8 muffinów.
Dla tych, którzy nie mają kultowych miarek z IKEI: 1 dl to ok. 0,4 szklanki. 


Składniki suche:
3 dl mąki pszennej pełnoziarnistej
1 dl mąki graham
1 dl mąki razowej (działa też zamiennie z orkiszową)
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli
1 łyżeczka chili w proszku (albo papryki, jak ktoś nie jest wystarczająco odważny...)
100 g startego sera żółtego
100g boczku wędzonego/bekonu/wędzonej szynki, czy co tam akurat będzie przebiegało obok...

Składniki mokre:
2 jajka
2 1/4 dl mleka
3/4 dl oleju rzepakowego

plus trochę sera i boczku do posypania



1. Rozgrzać piekarnik do 200 stopni.

2. Połączyć i wymieszać składniki suche w jednej misce, na końcu dodając mięsko i ser. Jeśli używamy boczku, najlepiej wcześniej troszkę go podsmażyć lub wsadzić na kilka minut do mikrofalówki, żeby był lekko chrupiący. Jeśli ktoś jest purysta kulinarnym, może najpierw przesiać mąkę... ale bądźmy realistami, kto by się chciał tym bawic, gdy w perspektywie mamy MUFINOWE BEKONOWE OBŻARSTWO!

3. Wymieszać składniki mokre w drugiej misce.

4. Wlać powoli składniki mokre do suchych, dokładnie mieszając.

5. Przygotować formę/foremki do muffinów i wypełnić je ciastem. Na wierzchu posypać serem z odrobinką boczku.

6. Piec w piekarniku przez ok 20-30 minut.

7. Wystudzić... JEŚĆ JAK NAJSZYBCIEJ, ZANIM ZAATAKUJĄ SĄSIEDZI ZWABIENI ZAPACHEM!!!



1 komentarz: